Kryzys dotarł również na strzeżone osiedla

14 grudnia 2009

„Życie Warszawy” pisze, że wspólnoty mieszkaniowe strzeżonych osiedli muszą szukac oszczędności. Likwidowane są recepcje, wyłączane latarnie oraz fontanny. „Ludzie płacili słono za luksusy, a mieszkają jak na zwykłych blokowiskach” – komentują specjaliści.
Gazeta jako przykład podaje jedno z osiedli na warszawskim Bemowie, gdzie z czterech recepcji działają już tylko niestety dwie. Z kolei na osiedlu na Białołęce planowane jest referendum w sprawie redukcji oświetlenia na klatkach schodowych jak rowniez w piwnicach.

Zdarzają się i inne oszczędności. Nie są podświetlane detale na elewacji, fontanny nie mają wody azaprojektowany plac zabaw dla dzieci bywa ograniczany naprawde do minimum. Nawet drzew zdobiących osiedle brak.

Architekci i deweloperzy przyznają, że oszczędności to znamiona kryzysu. Przejmowane dziś przez wspólnoty apartamentowce jak również całe osiedla były projektowane w czasie koniunktury, bogacenia się społeczeństwa. Teraz mamy kryzys – wyjaśniają.

Specjaliści od rynków nieruchomości podkreślają, że na zamkniętych osiedlach, które miały mieć wyższy standard, a teraz stają się „oszczędne”, będzie spadać wartość mieszkań. A to niedobra wiadomość dla właścicieli, którzy zamierzaliby je sprzedać – czytamy w „Życiu Warszawy”.

Kategorie: Bez kategorii, Nowości, Różne

Tagi:

Dodaj komentarz